Wywiady i kulisy meczu z Wisłokiem (Trener Kot, Andrew Rivera, Sofian Bouteraa, Andrei Trukhan)

Po meczu z Wisłokiem Wiśniowa przeprowadziliśmy wywiady z trenerem Piotrem Kotem oraz z zagranicznymi zawodnikami naszego klubu. Niestety, jak wspominaliśmy, z powodów technicznych nie mieliśmy możliwości nagrania całego meczu, a także późniejszych wywiadów.

Udało się natomiast uchwycić przepiękną bramkę Szymona Słysza, nagranie audio wywiadu z trenerem oraz przetłumaczone i spisane wywiady z zawodnikami. Mamy nadzieję, że ciekawostki i kulisy tego spotkania wynagrodzą czekanie na materiały :)

1. Bramka Szymona Słysza:

2. Wywiad z trenerem Piotrem Kotem:

3. Wywiad z Andrew Riverą:

Mamy z nami Andrew Riverę, powiedz, co tam się stało w pierwszej połowie?

Tak, miałem sytuacje z kilku metrów niemal na pustą bramkę, ale piłka niestety odskoczyła i uderzyłem nad bramką. Obiecuję, że następnym razem na pewno trafie!

To nie pierwszy wywiad, jakiego udzielasz dla klubu, jesteś też już jakiś czas w Sanoku, wiec wiemy, że jesteś raczej środkowym obrońcą, dziś grałeś jednak wyżej.

Tak. Trener spytał mnie, czy dałbym radę zastąpić na pozycji defensywnego pomocnika kontuzjowanego Łukasza Tabisza. Zagrałem kilka meczów na tej pozycji jeszcze w College’u w Stanach Zjednoczonych, wiec zgodziłem się i myślę, że wyszło całkiem nieźle. Czuje się lepiej jako stoper, ale śmiało mogę czasami zagrać jako „szóstka”.

Jak byś ocenił to spotkanie?

W pierwszej połowie mieliśmy większą kontrolę, ale brakowało skuteczności. Graliśmy dobrze piłką, ale nie przełożyło się to na wynik. W drugiej połowie było więcej fizyczności i energii, a spotkanie się wyrównało. Niestety, wtedy straciliśmy 2 bramki.

Jak zareagowaliście na te dwa ciosy, czy nieustające wsparcie fanów wam pomogło?

Tak, zdecydowanie, fani nas bardzo wspierali, a my dzięki temu napędzaliśmy także siebie nawzajem. Kluczowe było nastawienie liderów szatni – Damiana Niemczyka czy Piotra Krzanowskiego. Krzyczeli, że jeszcze sporo czasu i żebyśmy nie zwieszali głowy w dół, tylko walczyli dalej. Bramka Szymona dała nam jeszcze więcej motywacji.

Jakie macie cele na ten sezon?, za daleko do walki o awans, a z drugiej strony nie chcemy walczyć o utrzymanie.

W poprzednim sezonie oraz w rundzie jesiennej nie mieliśmy aż tylu okazji do strzelania bramek. Teraz mamy więcej jakości z przodu, a także mamy lepszą skuteczność pod bramką. Myślę, że jeśli utrzymamy obecną formę, a nowi gracze dobrze się wprowadzą, to możemy powalczyć o wejście do pierwszej piątki.

Jesteś prawdopodobnie jedynym Amerykaninem, szczególnie Amerykaninem Meksykańskiego pochodzenia, który gra w Sanoku a może i na całym Podkarpaciu. Klub oraz kibice ciepło cię przywitali, a ty w tym czasie wywalczyłeś sobie miejsce w składzie swoim zaangażowaniem. Jak byś podsumował swoją historię: z USA do Sanoka?

Tak, to jest niesamowita historia. Szczerze mówiąc gdy skończyłem szkołę w Stanach Zjednoczonych i nastał czas pandemii, myślałem, że już więcej nie będę grał w piłkę. Nie chciałem jednak się poddać i gdy agent zaproponował mi testy w kilku miejscach, to się zgodziłem. Gdy trafiłem do Sanoka, poczułem, że mam tutaj wszystko, czego potrzebuje do rozwoju i od razu spodobała mi się drużyna oraz miasta. Cieszę się, że podjąłem ten wybór i mam nadzieje dawać z siebie wszystko dla Ekoball Stali Sanok.


4. Wywiad z Sofianem Bouteraą:

Witamy nowego zawodnika Ekoball Stali Sanok, Sofiana Bouteraa. Przedstaw się proszę naszym fanom:

Przychodzę z Limanovii, chociaż już wcześniej byłem blisko dołączenia do klubu z Sanoka, a co zabawne, mogłem również dołączyć do Wisłoka Wiśniowa, z którym dziś wygraliśmy! Chce wnieść cos nowego i okazać szacunek temu co oznacza nazwa Ekoball Stal Sanok w regionie. Chciałbym, aby fani byli pod wrażeniem mojej gry, jestem kreatywnym pomocnikiem, który może grać na różnych pozycjach, zarówno na skrzydłach jak i w środku pola.

Jaka była Twoja przygoda w Limanovii?

Miałem na początku problemy z dokumentami i kwestami formalnymi, a później trener nie do końca mi ufał. Zanim mogłem się pokazać, zaczęliśmy sporo przegrywać i niestety nie dostawałem zbyt wielu szans.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką?

Urodziłem się w Paryżu, gdzie zaczynałem w niższych ligach we Francji w klubie Évry, później przeniosłem się do innego klubu, gdzie spadłem do VI ligi francuskiej. Chciałem zagrać za granica, więc przeniosłem się do drugiej ligi bułgarskiej, a w końcu na trzeci poziom rozgrywkowy w Bułgarii.

Zagrałeś 60 minut w swoim pierwszym meczu, potrzebujesz na pewno czasu, by się zaaklimatyzować?

Tak, chciałbym grać jak najwięcej, ale ufam trenerowi, który ma na mnie plan i wiem, że muszę cierpliwie wdrażać się do drużyny, która zagrała dziś świetne spotkanie. Cieszę się, że mogłem dobrze zacząć przygodę w Sanoku.

Na koniec pytanie o Twój numer koszulki, przeważnie z „9” biegają napastnicy, czy to oznacza, że chcesz mocno wesprzeć ofensywę Żólto-Niebiebskich?

Jestem raczej pilkarzem-artystą, mogę grać na różnych pozycjach, również w ataku, ale tutaj powód był bardzo prosty. Andrew zabrał mój ulubiony numer koszulki, czyli 19! Dlatego wybrałem numer 9, który był akurat wolny. Oczywiście żartuje, Andrew bardzo mi pomaga wprowadzić się do drużyny jako ze obaj mówimy po angielsku.


 

5. Wywiad z Andrejem Trukhanem:

Opowiedz nam o sobie Andrei, a może Andrzej, bo wolisz rozmawiać po polsku i żeby wołano do Ciebie Andrzej prawda?

Siema siema, tak, po prostu Andrzej, jestem piłkarzem z Białorusi i mam 21 lat.

Skąd znasz tak dobrze Polski?

Byłem już wcześniej w Polsce gdy byłem młodszy, jeździłem tutaj na turnieje piłkarskie. Moja mama ma również Polskie korzenie, a nasze języki są podobne.

Gratulacje z okazji bramki w debiucie, powiedz, jak się czujesz po tym meczu?

To był trudny mecz, mówiłem chłopakom, żebyśmy agresywnie podchodzili, ale brakowało skuteczności w odbiorze i wykończeniu, później Szymon Słysz przeprowadził fantastyczną akcję i odwrócił losy meczu. Dostaliśmy nowych sił, napędzaliśmy się nawzajem, tak jak mówi Andrew i motywowaliśmy, aby odwrócić wynik na naszą korzyść.

Jak ci się podoba w Sanoku?

Sanok jest świetny, w porównaniu do miejscowości podobnych rozmiarów na Białorusi jest znacznie lepszym i piękniejszym miejscem do życia. W klubie mamy warunki takie jak w najwyższej klasie rozgrywkowej w moim kraju. Świetny trener, treningi, siłownia – ogólnie bardzo profesjonalne podejście.

W poprzedniej rundzie brakowało nam bramek, napastnika, który skutecznie kończyłby akcje, czy możesz pomóc drużynie w tej kwestii?

Zrobię wszystko dla klubu, żeby odwdzięczyć się za pokładane we mnie zaufanie i postaram się zdobyć wiele goli, które dadzą nam punkty. Trener powiedział ze musze zdobyć co najmniej 10 goli!


 

Dziękujemy trenerowi i zawodnikom za poświęcony na wywiady czas. Mamy nadzieje, że kibice poznali dzięki nim trochę lepiej naszych zawodników spoza Polski, którzy już od pierwszego meczu okazują się ważnymi elementami zespołu.

UDOSTĘPNIJ