Juniorzy starsi – porażka z liderem po niezłym widowisku [25.09.2019]

EKOBALL STAL SANOK 1:4 STAL MIELEC (1:3)
Bramka: Nikodem Janusz 44′

Skład: Jagniszczak – Błażowski, Borowski, Zych, Marcinik (70 Rudy), Szul (46 Wójcik), Pielech (80 Kłodowski), Słapiński (65 Solon), Janusz (55 Piotrowski), Słuszkiewicz (46 Florczak), Łuczycki.

Trener Sebastian Jajko: W środowe popołudnie przyszło nam się zmierzyć z bezapelacyjnym liderem rozgrywek PLJ grupy B, drużyną, która w I rundzie straciła tylko dwie bramki. Mecz mógł się dla nas idealnie rozpocząć, jednak w sytuacji sam na sam w 3 minucie meczu Wiktor Łuczycki (rozgrywający bardzo dobry mecz) nie trafił w bramkę. Później na boisku dominowała jedna drużyna. Goście grali szybką, atrakcyjną dla oka piłkę, ich akcje były płynne i dynamiczne. Prze wiele lat spędzonych na ławce trenerskiej nie widziałem tak grających drużyn młodzieżowych. Tym większe słowa uznania dla moich zawodników za to, że podjęli walkę i starali się nie tylko bronić, ale i konstruować akcje ofensywne. Po stracie trzech bramek nie załamali się, a ich wysiłki zostały nagrodzone w 44 minucie, kiedy po strzale Zycha z rzutu wolnego piłka trafi pod nogi Janusza, który zdobywa bramkę. W drugiej połowie gra się wyrównała, tocząc się głownie w środku pola. Bardzo dobrze na przedpolu interweniował Jagniszczak, kilka razy zażegnując groźne sytuacje. Bardzo dobrze spisywali się zawodnicy z rocznika 2004 – Zych i Słapiński, którym dziękuję za wsparcie. Zresztą mimo straty 4 goli to obrona zasłużyła na największą pochwałę, Borowski, Zych, Błażowski i Marcinik wiele razy udanymi interwencjami przerywali akcje gości. Warto nadmienić, że w linii obrony nie zagrali z różnych powodów nominalni podstawowi zawodnicy – Gadomski (czerwona kartka), Płaziak (wyjazd), Władyka (złamana ręka). W tej części gry mieliśmy dwie idealne sytuacje do zdobycia bramek – bardzo dobrze grający Pielech po minięciu kilku zawodników został w ostatniej chwili zablokowany przez obrońcę, a Wiktor Łuczycki w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza, odbitą piłkę próbował do pustej bramki skierować Kłodowski, ale nasi zawodnicy przeszkodzili sobie nawzajem i nie zdołaliśmy zmniejszyć rozmiarów porażki. Mimo, że mecz przegrany, to z postawy zawodników jestem bardzo zadowolony.

UDOSTĘPNIJ