Ekoball Sanok 2:0 Strug Tyczyn [juniorzy młodsi]

EKOBALL SANOK 2:0 STRUG TYCZYN (1:0)

Bramki: Milczanowski 36’, samobójcza 61’

Skład: Jagniszczak – Płaziak, Gadomski, Władyka, Błażowski (40’ Solon), Szul (70’ Kłodowski), Milczanowski, Latusek , Karaś (60’ Szmyd), Łuczycki (50’ Janusz), Kalemba (78’ Kuzicki)

Relacja trenera Sebastiana Jajko: Gospodarze wywiązali się z roli faworyta i mimo braku dwóch kluczowych zawodników (Borowski i Pielech), pewnie pokonali gości z Tyczyna, choć trzeba przyznać, że zwłaszcza w drugiej części gry kosztowało ich to sporo sił. Pierwsza połowa to przewaga naszych zawodników, goście próbowali swoich szans jedynie w kontratakach i stałych fragmentach gry, na szczęście obrona, już z Łukaszem Gadomskim, spisywała się bez zarzutu. Jako że na swoim poziomie zagrał Adrian Milczanowski, a także dobre zawody rozgrywał Patryk Latusek, zdominowaliśmy środek pola. Niestety, nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Brakowało ostatniego podania, a gdy już udało się stworzyć sytuacje bramkowe, zawodziła skuteczność (dwie bardzo dobre okazje miał Michał Karaś). Na szczęście sprawy w swoje ręce wziął Adi Milczanowski. Kilka razy nie udało się z gry, więc nasz pomocnik zdecydował się na ostre dośrodkowanie w pole karne, które minęło wszystkich wraz z bramkarzem. Początek drugiej połowy to trochę bardziej odważne ataki Strugu, na szczęście bez sytuacji strzeleckich, niemniej nasi obrońcy na brak pracy nie narzekali. Około 60 minuty do bezpańskiej i wydawało się opuszczającej już pole gry przy linii końcowej piłki ruszył Wiktor Szul, zagrał ją do Patryka Latuska, a ten ostro dograł w pole karne do czekających tam naszych napastników- Krystiana Kalemby i debiutującego w naszym zespole na tym poziomie rozgrywek Oskara Szmyda. Uprzedził ich obrońca gości kierując piłkę do własnej bramki. Końcówka meczu to przewaga gości, którzy dążyli do strzelenia bramki kontaktowej, i mieli ku temu dwie wyśmienite okazje – na szczęście nie trafiali w bramkę w dogodnych sytuacjach. Nasza drużyna wyprowadzała groźne kontry, z których przynajmniej dwie powinny się zakończyć bramką, ale najpierw Szul nie zdążył do znakomitego podania Kalemby i nie trafił w bramkę z ostrego kąta, za chwilę ten pierwszy w sytuacji sam na sam trafia w bramkarza. Chwilę później sędzia kończy kolejny zwycięski dla naszych zawodników mecz. Szansa na następny komplet punktów już za tydzień, w spotkaniu z Sokołem Nisko, z którym przegraliśmy walkowerem, mimo iż na boisku rządziliśmy niepodzielnie (5-0 i 0-3 vo.).

Aktualna tabela:

Fotki ze spotkań juniorów młodszych EKOBALL SANOK : STRUG TYCZYN, rozegranym na stadionie miejskim „Wierchy”.

UDOSTĘPNIJ